tytuły bajek Hanna Barbera

Odloty - sex spotkania

Temat: Ulubiona Kreskówka

co nowego u scoobiego nie było już chyba robione przez hanna barbera ale i tak jest fajne Jednak uważam że HB robiło bajki świetne a może nawet najlepsze
Warner Bros też nie było złe.
Akurat czytałem sobie o rożnych wytwórniach i natrafiłem na ten fragment:
Warner Bros. Entertainment (Warner Brothers) – amerykańska wytwórnia filmowa.

Warner Bros. jest producentem lub dystrybutorem ponad sześciu i pół tysiąca filmów fabularnych.
Oraz czternastu tysięcy tytułów animowanych (w tym półtora tysiąca kreskówek)


I jeszcze jedna ciekawostka:

Wytwórnia została założona przez braci Warner - emigrantów z Polski.
Urodzeni w Krasnosielcu na Mazowszu.


I kawałek o CartoonNetwork:(nawiązujący do tych dwóch wytwórni)

Częścią Cartoon Network jest Cartoon Network Polska. Seriale nadawane w Cartoon Network pochodzą głównie ze studia Hanna-Barbera i Warner Bros.

No to tyle,źródło Wikipedia.

@LolikZabijaka:
Scooby Doo:

produkcja odbywała się w ich studio Hanna-Barbera, zaś od 2001 odbywa się w Warner Bros. Animation..
Źródło: forum.gmclan.org/index.php?showtopic=10660



Temat: Sith's Pub (+18, wymagana przepustka) Probably the best topic on the Lab ;)

wolę Kota Tip Topa :P

Ja to pamiętam, ale chyba w dubbingu, taka seria video Hanna Barbera była...

Noo. Fajna tez była seria Łapać gołębia.

Ale nic nie pobije Popeye
:gitarzysta: I'm Popeye the sailor man :gitarzysta:

I Ci też wzieli mnie na wspomnienia, ale tym razem o bajkach - świetne wybraliście tytuły :D


No chyba że Grzechu flintę wyciągnie. Wtedy to będzie apokalipsa
Oglądałeś może I-szy odcinek Czterech Pancernych I Psa?

Jeżeli tak to może pamiętasz jaką Janek miał broń - na tzw "kurki" - ja mam taką, oryginalna, ma ponad 50 lat już a strzela jak nówka ;)



Witam wszystkich :D

Całkiem spoko pogoda, za jakąś godzinę jadę postrzelać sobie [;

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=241512


Temat: Jacy byliśmy ->za młodu<-
A oglądaliście "5-10-15"?

Z bajek najbardziej lubiłam Muminki, Smerfy, Pszczółkę Maję, Krecika, bajki Hanna Barbera [Misś Jogi, Scooby Doo, Flinstonowie, Jetsonowie itd], Reksia i Simpsonów - to tak za wczesnego młodu, zanim poszłam do szkoły. Później już byłam duża i nie chciałam oglądać bajek, jednak mi przeszło i oglądałam kreskówkę, której tytułu nie pamiętam, która leciała na TVP2 w roku bodajże 1998/1999... o drwalu . Później się jeszcze na Pokemony załapałam.

I pamiętam, że bawiłam się zarówno samochodzikami, klockami lego, maskotkami, jak i lalkami.

Źródło: montypython.fora.pl/a/a,783.html


Temat: Która kreskowka najlepsza ??
tyle tego było, że aż ciężko cokolwiek wymienić, a wybór najlepszej kreskówki? trochę to bez sensu...


napiszę co w dzieciństwie przykuwało moją uwagę na długie godziny.

z japońskiego anime na pierwszym miejscu Captain Tsubasa, następnie Sailor Moon / Dragon Ball - rozpaczałem, gdy nadszedł kres tych tytułów ; <

z hanny barbery flinstonowie, scooby doo oraz tom & jerry.

z warner brothers bugs bunny, speedy gonzalez oraz struś pędziwiatr.

z walta disney`a kaczor donald, myszka miki i spółka.

oprócz tego wiele innych bajek, mniej znanych producentów
Źródło: forum-mlodziezowe.eu/viewtopic.php?t=28


Temat: Ulubione filmy
piraci z karaibów (chociaż też już trochę mnie nudzą. ot, taki urok oglądania pierwszej części 31 razy, drugiej 18, a trzeciej - o, no popatrzcie - zaledwie 9). za wybitną komerchę i ten cały piracki pastisz <3 i oczywiście za rewelacyjnego KAPITANA jacka sparrowa. (notabene po tym filmie poznałam i zaczęłam doceniać deppa.)

edward nożycoręki, charlie i fabryka czekolady i jeździec bez głowy. za psychodelię i kwintesencję burtonizmu.

benny i joon. za tę unikalność w swojej prostocie i przeciętności. za to, że "niezwykły" wcale nie oznacza "nienormalny".

marzyciel (czyli skopane polskie tłumaczenie pięknego tytułu "finding neverland"). za magię, za urok, za obudzenie największych sentymentów, powrót do dzieciństwa i za to wszechobecne piękno, poetykę i wymowność. pierwszy film, po zakończeniu którego ryczałam jak bóbr jeszcze dobre pół godziny.

titanic. chyba nie trzeba nic tłumaczyć. tutaj zaczynam ryczeć wcześniej, niż na marzycielu, i dalej nieprzerwanie, aż do końca. (chociaż również bardzo ryczę na "karolu.." i on też jest dla mnie ważny, choć z innych względów, to trzeba to trochę rozgraniczyć).


labirynt fauna również. mocny, dobitny, a przy tym pełen magii i takiej, hm.. wrazliwości. coś niesamowitego, jak można to wszystko ładnie połączyć. urzekający w swojej wymowie.

kłamca kłamca. za rewelacyjną rolę carreya. za rewelacyjne gagi. za to, że chociaż znam wszystkie kwestie, gesty i zagrywki na pamięć, to nadal śmieszy mnie do łez.

skazany na bluesa. za to, że jest taki, jak piosenki dżemu - prosty, ale wymowny.

las vegas parano - za dzikość, brak kontroli, kicz, pastisz, chaos, wszechogarniającą utopię, za dziwne poczucie humoru, za to, że nie jest to film dla każdego, za obalenie mitu o wspaniałości las vegas i dragów. za ostrą jazdę bez trzymanki, kabrioletem przez krainę nietoperzy, z doktorem dziennikarstwa i jego adwokatem - jak zwykle niezwykłymi deppem i del toro - po bokach.

ojciec chrzestny. komentarz nie jest potrzebny.

harry potter i kamień filozoficzny. za to, że ta, pierwsza część, była nakręcona z rozmachem. była pełna magii. że był wspaniały reżyser. że, pomimo wielu rozczarowań z powodu niezgodności z książkową wersją, była po prostu najlepsza. i jeszcze ten słodki, mały harry (swoją drogą, im bardziej się starzeje, tym bardziej jest nieładny - jaki musiał być z niego piękny niemowlak.. XD). sentyment.

odważny. za dobitność. za poruszenie takiego, a nie innego tematu. za poważne potraktowanie pytania "when you can live forever, what do you live for ?" nie posuwając się do super komercyjnej produkcji (mowa o twilight'cie), ale tworząc niepowtarzalny, niszowy film.




w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć innych, na tyle ważnych filmów, aby je tu umieścić. może dlatego, że to takie moje małe hobby (swego czasu nawet rozważałam pójście na filmoznawstwo). jest jeszcze dużo takich produkcji, takich, które mają dla mnie znaczenie szczególne i do których będę wracać - to właśnie miłość, blow, ed wood, koszmar z ulicy elm, pokuta, once, lotr, a przede wszystkim bajki disneya: śpiąca królewna, król lew, pocahontas, mulan, anastazja (CZY ANASTAZJA BYŁA DISNEYOWSKA?!) i hannah&barbera, czyli miś yogi, pixie i dixie etc.
ale chodziło o podanie czołówki. i chociaż moja jest długa, to mam nadzieję, ze kogoś zachęciłam tutajpoczkategori
Źródło: literackoskrzywieni.fora.pl/a/a,319.html


Temat: Anime Top 10

, pojdziesz natrzaskasz mu w leb jak Asterix czy bedziesz z nim romawial?

Ekhm Kokosz małe sprostowanie i wyjaśnienie bo nie wiem czy się dobrze rozumiemy.

Cały czas wydaję mi się, że mówisz nam tutaj o bajkach jako całości a my rozmawiamy o Mandze i Anime. Dla przypomnienia: Manga jest to JAPOŃSKI komiks a Anime to JAPOŃSKA kreskówka.
Jeżli weszli byśmy troszkę w historię to wiedz, że powstawały one dlatego, gdyż filmy rodzime miały małą siłę przebicia w stosunku do kina holywoodzkiego.
Wiesz, obejrzałem naprawdę wielę japońskich komiksów i filmów i w żadnym z nich nie widziałem aby ktokolwiek dawał komu kolwiek mlotkiem po głowie. To o czym napisałeś to wymysł filmów animowanych produkcji naszych sąsiadów z za oceanu m. in. Warner Bross, Hanna - Barbera itd.
Wobec tego, że sprostowaliśmy już tę kwestię to przejdzy do clue sprawy: Podobie jak manga tak i anime dzielą się na różne kategorię: możesz tu znaleść filmy dla dorosłych, dzieci, romantyczne, fantazy, futurystyczne, historyczne, obyczajowe itd. Każdy może wybrać co mu się podoba. Zapewniam Cię Kokosz, że KAŻDY coś sobie może wybrać... ty także, mimo, że jesteś fanem Potopu. Problem polega raczej na tym, że w ręce osób małoletnich trafiają filmy od ich pełnoletnich kolegów (np. brat) i wtedy zaczyna się żałosne biadolenie starych bab, że wyszstko, jest złe, że golizna, pornosy, wstyd i sromota. A nikt nie mówi o tym, że rodzic nie potrafi dopilnować swoich pociech.
Dalej. Brałem już udział w wielu dyskusjach poświeconym takim zagadnieniom i stwierdzam, że film i komiks japoński krytykują osoby, które nawet nie próbowały się dowiedzieć jaki szeroki jest wachlarz tytułów. Powiedzmy sobie szczerze - Kokosz zobaczyłeś w telewizji Dragon Balla i stwierdziłeś - "do bani". Nie podobał Ci się? Nic dziwnego. Był to film rysowany chyba ponad 20 lat temu dla dzieci do lat 15. Mnie powiem szczerze nie kręci humor z bajek do lat 15. Ale są anime które nie tylko wykręciły by Ci łzę z oka (Evangelion) ale i takie, nad którymi zastanawiał byś się a i tak nie doszedł o co chodziło.
A teraz pytanie: trzymasz, może w mieszkaniu kota? jeżeli tak to zdobąć sobie komiks pt. "Cześć, Michael" i przeczytaj od deski do deski przynajmniej jeden tom. Gwarantuję Ci, że będziesz pękał ze śmiechu i nie będzie tam golizny czy nie potrzebnego wyłuzdania. Do takich scen niestety w wielu filmach dochodzi gdyż Japończycy (UWAGA TUTAJ!) mają taką kulturę. Tak Kokosz, te bajki przyszły z drugiej półkuli i nie dziwmy się, że czasem dochodzi do takich scen, na których widok zgorszyła by się nie jedna członkini kółka różańcowego... ale ty jesteś dorosłym facetem, który chyba wie co do czego, prawda?
Mam nadzieję, że każdy z was zastanowi się chwilę po przeczytaniu tego tekstu zanim napisze znowu jakiś stek bzdur... gezzz

Pozdrawiam

Leaf
Źródło: forum.rezerwat.com/viewtopic.php?t=901